Nieustająca Nowenna do Miłosierdzia Bożego – dzień 2



Zachęcamy każdego do wspólnej modlitwy.
Na stałe obejmujemy intencją: Kościół, naszą Parafię, Kapłanów, grzeszników ciężkich, dusze w
czyśćcu cierpiące, konających i młodzież, za którą nikt się nie modli. Zawsze oddajemy Panu Jezusowi
Miłosiernemu intencje każdej osoby modlącej się z nami.
13 lipca 2023 odmawiamy Dzień 2 Nowenny, a następnie przez kolejne 8 dni kontynuujemy
modlitwę (wszystkie dni Dzień 2 Nowenny).
Duszpasterstwo miłosierdzia
Kościół ma ogromnie ważne zadanie do spełnienia we współczesnym świecie, w którym tak wielu
ludzi pogrążonych jest w smutku i trwodze. Musi głosić skandal Krzyża Chrystusowego i paradoks
miłosierdzia Bożego, musi uświadomić człowiekowi jego tęsknotę za miłosierdziem, a potem – starać
się ją zaspokoić. Musi nieustannie pokazywać figurę Bożego miłosierdzia, czyli Jezusa Miłosiernego. Z
Jego zranionego serca wychodzą promienie zdolne oświetlić ciemności całego świata i rozradować
serce każdego człowieka. Kościół spełni tę misję, jeśli uczyni orędzie miłosierdzia swym głównym
programem duszpasterskim.
Nie można głosić Ewangelii bez głoszenia nauki o Bogu Miłosiernym, zawierającej wskazówki
dotyczące relacji międzyludzkich, a także relacji Boga do człowieka. Nie można zrozumieć
chrześcijaństwa bez miłosierdzia. „Każdy odruch szczerego miłosierdzia jest tryumfem Ewangelii i w
tym momencie chrystianizm okazuje się skuteczny” – pisał wielki teolog i znawca mistyki Henri de
Lubac. To zdanie znakomicie harmonizuje z wieloma stronami Dzienniczka, na których nasza
mistyczka pisze o konieczności wypraszania miłosierdzia i czynienia go Bogu i ludziom słowem,
czynem i modlitwą oraz poucza o miłosierdziu ducha. Przypomina o istocie miłosierdzia, które nie jest
działalnością charytatywną, ale bolesnym mocowaniem się z grzechem i pokornym poddawaniem się
działaniu Miłosiernego Boga. Dla duszpasterstwa to niezwykle ważna dyrektywa, dzięki której może
ono uniknąć groźby powierzchownego aktywizmu oraz intelektualnych gier.
Duszpasterstwo miłosierdzia jest z pewnością trudne, dlatego też niejednokrotnie w ciągu wieków
kapłani ulegali pokusie eksponowania sprawiedliwości i kary, a pomijania prawdy o „śmiertelnym
smutku” Boga, spowodowanym zatwardziałością grzeszników. Więcej mówili o karze niż o jej
przyczynie. Niewątpliwie człowiekowi łatwiej jest zrozumieć Boga karzącego niż nieustannie
przebaczającego. Łatwiej też o Nim nauczać. Istotnie duszpasterze pouczający o Bogu, który jest
przede wszystkim surowym Sędzią, odnosili spektakularne sukcesy, czego ilustracją są rzesze
skruszonych i niemiłosiernie pokutujących grzeszników. Współczesne duszpasterstwo nie propaguje
surowości biczowników, ale często popada w łagodną pobłażliwość, która jest bliższa indyferencji niż
zmiłowaniu. Nie kładzie silnego nacisku na fakt, że nie może być przebaczenia bez wyznania grzechu,
bez żalu i chęci poprawy. Pobłażliwe duszpasterstwo jest niemiłosierne. Nie pomaga współczesnemu
człowiekowi, który zatracił wrażliwość na grzech, w zwalczeniu zła i uzyskaniu miłosierdzia, czyli
w odnalezieniu drogi do Miłosiernego Ojca. Prowadzący takie duszpasterstwo księża nie straszą
wiernych tak, jak XIX-wieczni kaznodzieje, ale też nie pocieszają smutnych ludzi. Bardzo często,
komentując przypowieść o synu marnotrawnym, eksponują wielką radość Miłosiernego Ojca, ale
pomijają milczeniem Jego długie, udręczone czekanie. Nie komentuje się faktu, że Bóg tak długo
czeka na współczesnych ludzi i jakże często nigdy nie doczeka się od nich pocieszenia. Zapomina się,
że radość Boga oznacza również wielką radość i spokój człowieka.
Duszpasterstwo miłosierdzia winno uwzględniać wszystkie paradoksalne reguły, ustanowione przez
Króla Miłosierdzia. Kapłan jest szafarzem miłosierdzia, ale jest to rola służebna, musi zatem z pokorą

uznać, że decydującą rolę odgrywa Bóg, który ma z grzesznikiem intymną relację. Tajemnicza
rzeczywistość grzechu i przebaczenia wymyka się ludzkim sądom i ludzkim oczom; spektakularne
nawrócenia nie trafiają zazwyczaj na pierwsze strony gazet, a ostateczny los wielkich grzeszników zna
tylko Bóg. Kapłani i wierni muszą uszanować tajemnice przebaczeń i ufać bardziej Bogu niż sobie.
Muszą zaakceptować fakt, że Pan Bóg postępuje według niepojętych reguł swego miłosierdzia.
Jesteśmy w uprzywilejowanej sytuacji, bo św. Faustyna przekazała nam fragment otrzymanego
poznania tych tajemnic. Przeczytajmy z uwagą ten oto zapis poznania: „Miłosierdzie Boże dosięga
nieraz grzesznika w ostatniej chwili, w sposób dziwny i tajemniczy. Na zewnątrz jakoby było wszystko
stracone, lecz tak nie jest; dusza, oświecona promieniem silnej łaski Bożej ostatecznej, zwraca się do
Boga w ostatnim momencie z taką siłą miłości, że w jednej chwili otrzymuje od Boga [przebaczenie]
i win, i kar, a na zewnątrz nie daje nam żadnego znaku ani żalu, ani skruchy” (DZ, 1698).
Nie wiemy, ile takich „ostatnich” momentów i aktów „ostatecznej łaski” wpływa nie tylko na dzieje
zbawienia poszczególnych ludzi, ale i na historię świata. Wiemy jednak, że nie można zrozumieć
historii ludzkości bez Bożego miłosierdzia, które stanowi pewną gwarancję obecności Boga w każdym
momencie i miejscu, nawet w Oświęcimiu i na Kołymie. Już w pierwszym roku nowego tysiąclecia
przekonaliśmy się, że nie będzie można zrozumieć jego historii i tworzyć jej, zapominając o tym
najgłębszym nurcie historii, wyżłobionym przez prawo Bożego miłosierdzia. Ojciec Święty w dniu
kanonizacji s. Faustyny profetycznie zapowiedział, że orędzie Miłosierdzia „będzie rozjaśniało ludzkie
drogi w Trzecim Tysiącleciu”. Niespodziewane potwierdzenie tego zdania znalazłam w drugim dniu
I wojny światowej XXI wieku, w reportażu BBC o reakcji mieszkańców Londynu na ataki
terrorystyczne w Ameryce. Pokazano plac przed ambasadą amerykańską pełen kwiatów i zapalonych
świec. W pewnym momencie płomyk świecy oświetlił wyraźnie stojący tam obrazek Jezusa
Miłosiernego. Skoro ktoś go tam postawił, to znaczy, że zawierzył ten tragiczny moment historii
świata Bożemu miłosierdziu, które jest potężniejsze niż ludzkie okrucieństwo. Jasność bijąca od
Jezusa Miłosiernego jest potężniejsza niż ogień nad Manhattanem. Trzeba pozwolić się oświecić.
Trzeba pamiętać, że tam, gdzie „wzmaga się grzech, tym obficiej rozlewa się łaska” (por. Rz 5, 20).
Tam, gdzie wzmaga się okrucieństwo, tam bardzo potrzebne jest miłosierdzie. Trzeba o nie z ufnością
prosić, tak jak to uczynił jeden z mieszkańców Londynu wieczorem 12 września 2001 roku.

Dzień drugi Nowenny do Miłosierdzia – z Dzienniczkiem

Dziś sprowadź Mi dusze kapłańskie i zakonne, i zanurz je w niezgłębionym miłosierdziu Moim. One dały Mi moc przetrwania gorzkiej męki; przez nie, jak przez kanały, spływa na ludzkość miłosierdzie Moje.
Jezu najmiłosierniejszy, od którego wszystko co dobre pochodzi, pomnóż w nas łaskę, abyśmy spełniali godne
uczynki miłosierdzia, by ci, co na nas patrzą, chwalili Ojca miłosierdzia, który jest w niebie.
Ojcze Przedwieczny, spójrz okiem miłosierdzia swego na grono wybranych w winnicy swojej, na dusze
kapłańskie i zakonne, i obdarz ich mocą błogosławieństwa swego, a dla uczuć Serca Syna swego, w którym te dusze są zamknięte, udziel im mocy i światła swego, aby mogli przewodzić innym na drogach zbawienia, by wspólnie śpiewać cześć niezgłębionemu miłosierdziu Twemu na wieki wieczne. Amen.

KORONKA  DO  MIŁOSIERDZIA  BOŻEGO
  (do odmawiania na zwykłej cząstce różańca – 5 dziesiątków)

        Na początku

Ojcze nasz, któryś jest w niebie, święć się imię Twoje, przyjdź królestwo Twoje, bądź wola Twoja jako
w niebie, tak i na ziemi. Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj i odpuść nam nasze winy jako i
my odpuszczamy naszym winowajcom i nie wódź nas na pokuszenie, ale nas zbaw ode złego. Amen.
Zdrowaś Maryjo, łaski pełna, Pan z Tobą. Błogosławionaś Ty między niewiastami i błogosławiony
owoc żywota Twojego, Jezus. Święta Maryjo, Matko Boża, módl się za nami grzesznymi, teraz i w
godzinę śmierci naszej. Amen.
Wierzę w Boga, Ojca wszechmogącego, Stworzyciela nieba i ziemi, i w Jezusa Chrystusa, Syna Jego
jedynego, Pana naszego, który się począł z Ducha Świętego, narodził się z Maryi Panny, umęczon pod
Ponckim Piłatem, ukrzyżowan, umarł i pogrzebion. Zstąpił do piekieł, trzeciego dnia zmartwychwstał.
Wstąpił na niebiosa, siedzi po prawicy Boga Ojca wszechmogącego. Stamtąd przyjdzie sądzić żywych i
umarłych. Wierzę w Ducha Świętego, święty Kościół powszechny, świętych obcowanie, grzechów
odpuszczenie, ciała zmartwychwstanie, żywot wieczny. Amen.
        Na dużych paciorkach (1 raz)
Ojcze Przedwieczny, ofiaruję Ci Ciało i Krew, Duszę i Bóstwo najmilszego Syna Twojego, a Pana
naszego Jezusa Chrystusa, na przebłaganie za grzechy nasze i całego świata.
Na małych paciorkach (10 razy)
Dla Jego bolesnej męki, miej miłosierdzie dla nas i całego świata.
Na zakończenie (3 razy)
Święty Boże, Święty Mocny, Święty Nieśmiertelny, zmiłuj się nad nami i nad całym światem.

Komentarze są zamknięte.