Zachęcamy każdego do wspólnej modlitwy.
Wiele takich przeciwieństw można jeszcze wymienić, a wszystkie one mówią o nas. Wskazują na prawdę o człowieku, której nie można lekceważyć. Sprzeczności te domagają się od nas konkretnego opowiedzenia się i wyborów, które każdy człowiek w imię mądrości i odpowiedzialności musi podjąć. Od tego w którą stronę pójdziemy, za czym się opowiemy, tak naprawdę zależy nasze szczęście, nasz rozwój i nasze życiowe spełnienie.
W kolejnej obietnicy, jaką Pan Jezus wypowiada na spotkaniu ze św. Małgorzatą Marią jest mowa o kolejnych przeciwieństwach.

Na stałe obejmujemy intencją: Kościół, naszą Parafię, Kapłanów, grzeszników ciężkich, dusze w czyśćcu cierpiące, konających i młodzież, za którą nikt się nie modli. Zawsze oddajemy Panu Jezusowi Miłosiernemu intencje każdej osoby modlącej się z nami.
23 lipca 2026 r. odmawiamy Dzień 9 Nowenny, a następnie przez kolejne 8 dni kontynuujemy modlitwę (wszystkie dni Dzień 9 Nowenny).
Od mego Serca ognistych płomieni serce oziębłe w ogniste się zmieni.
Mamy nieustannie do czynienia z dobrem i złem, z jasnością i ciemnością, pracowitością i lenistwem z uczciwością i oszustwem, z prawdą i kłamstwem.
Wciąż żywe są w nas sprzeczne uczucia. Jest gniew i spokój, euforia i skrajna rozpacz. Jest entuzjazm i załamanie.
Wiele takich przeciwieństw można jeszcze wymienić, a wszystkie one mówią o nas. Wskazują na prawdę o człowieku, której nie można lekceważyć. Sprzeczności te domagają się od nas konkretnego opowiedzenia się i wyborów, które każdy człowiek w imię mądrości i odpowiedzialności musi podjąć. Od tego w którą stronę pójdziemy, za czym się opowiemy, tak naprawdę zależy nasze szczęście, nasz rozwój i nasze życiowe spełnienie.
W kolejnej obietnicy, jaką Pan Jezus wypowiada na spotkaniu ze św. Małgorzatą Marią jest mowa o kolejnych przeciwieństwach.
Te przeciwieństwa to oziębłość i gorliwość.
[….] Oto z jednej strony pokazuje nam Jezus ludzi oziębłych, obojętnych. Nic nie potrafi rozpalić ich serc, by kochały. Ta oziębłość na Boże sprawy towarzyszy człowiekowi od samego początku. Człowiek otoczony miłością Boga w raju okazuje już wtedy swa oziębłość i przekracza Boży nakaz. Oziębłe jego serce nie dostrzega tego dobra i tej miłości, którą był otoczony. Nie widzi szczęścia, które było istotą raju.
I gdy z tej perspektywy popatrzymy na całą historię zbawienia to łatwo dostrzec, jak często towarzyszy człowiekowi oziębłość. Bóg raz po raz wyciąga rękę, prowadzi drogami zbawienia, ukazuje wspaniałe perspektywy życia w bliskości Boga, ale człowiek jest oziębły. Jakby nie dostrzegał tego dobra i tej miłości, jaką Bóg go darzy.
Oziębłość ta prowadzi do nieposłuszeństwa, do grzechu, do niewierności, do zdrady Bożych ideałów.
Dlatego zapewne, Jezus objawiając się św. Małgorzacie Marii mówił, że „oziębłość ludzi jest dla Niego boleśniejsza nad całą Mękę”! Ważne to słowa i powinny koniecznie prowadzić nas do modlitewnej refleksji. Nie tylko w Starym Testamencie, nie tylko na kartach Ewangelii spotykamy bowiem tę oziębłość, ale wystarczy tylko szerzej otworzyć oczy i zobaczymy jak oziębłość ta panuje w sercach ludzkich. Oziębłość, która rani Serce Jezusa i mówiąc po ludzku jest boleśniejsza dla Niego od Męki, którą przeżył.
[…. ]Taki obraz trzeba zobaczyć, trzeba sobie uświadomić, że obojętność ta, oziębłość jest wołaniem i krzykiem o serce, o miłość, o wynagrodzenie.
Jest to wołanie, które usłyszeć mają szczególnie Czciciele Najświętszego Serca Jezusowego.
Usłyszeć i naszą postawą gorliwości trzeba teraz nam rozpalić na nowo, tych, którzy są oziębli. Owszem modlitwą, trwaniem przy Jezusowym Sercu, na adoracji, jak w każdy Pierwszy Piątek, ale także świadectwem życia. To życie codzienne z naszej strony powinno być wpatrywaniem się w rozpalone miłością Serce Boga. Od Serca Jezusowego zapalić musimy nasze serca, naszą gorliwość, nasz zapał. A potem już tylko zapalać innych tak, aby wszyscy, począwszy od nas byli gorliwi, rozpaleni miłością i dobrem, życzliwością i pragnieniem dawania siebie.
W obietnicy Jezus mówi, że jest to możliwe aby nasza wiara, nasza modlitwa, nasza religijność była gorliwa, rozpalona miłością do Boga i do bliźnich.
Zapragnijmy dziś i prośmy na modlitwie adoracyjnej o ten zapał w apostolstwie. Błagajmy, by nasze spotkanie z Sercem Jezusa każdego miesiąca tak zapalił nasze serce, aby cały miesiąc był wypełniony gorliwością w apostołowaniu wśród oziębłych i obojętnych. Tylko ludzie oczarowani Bogiem, Ewangelią będą prawdziwymi apostołami i tylko ten, kto płonie może zapalić innych! Adoracja, Msza św. a wcześniej spowiedź pierwszopiątkowa – to wszystko w tym celu, aby pokonać naszą oziębłość, aby rozpalić serce Bogiem, który przychodzi do naszego serca w Komunii św. i aby gorliwie za św. Franciszkiem z Asyżu, wołać, że Miłość jest niekochana. Nie tylko wołać, ale kochać. Kochać gorliwie i z zapałem jak Najświętsze Serce Jezusa kochało Ojca, którego Wolę pełniło.
Oziębłość i gorliwość – oto wyzwanie, oto codzienny wybór, codzienna decyzja każdego wierzącego. Każdy dzień naszego życia blisko Serca Bożego, to pokonywanie lenistwa, pokonywanie oziębłości i obojętności a wybór tego co jest gorliwością w wyznawaniu wiary, odwagą w wyznawaniu wiary, przeciwstawieniem się temu, co osłabia, oddala od Boga, co prowadzi do postawy zniechęcenia. To zapał i radość w służbie Najświętszego Serce Jezusa. Amen
Ks. Wiesław Pietrzak scj
Dzień dziewiąty Nowenny do Miłosierdzia – z Dzienniczkiem
Dziś sprowadź Mi dusze oziębłe i zanurz je w przepaści miłosierdzia Mojego. Dusze te najboleśniej ranią Serce Moje. Największej odrazy doznała dusza Moja w Ogrójcu od dusz oziębłych. One były powodem, iż wypowiedziałem: Ojcze, oddal ode Mnie ten kielich, jeżeli jest taka wola Twoja. Dla nich ostateczną deską ratunku jest – uciec się do miłosierdzia Mojego.
Jezu najlitościwszy, który jesteś litością samą, wprowadzam do mieszkania najlitościwszego Serca Twego dusze oziębłe. Niechaj w tym ogniu czystej miłości Twojej rozgrzeją się te dusze zlodowaciałe, które – podobne do trupów – takim Cię wstrętem napawają. O Jezu najlitościwszy, użyj wszechmocy miłosierdzia swego, pociągnij je w sam żar miłości swojej i obdarz je miłością świętą, bo Ty wszystko możesz.
Ojcze Przedwieczny, spójrz okiem miłosierdzia na dusze oziębłe, które są zamknięte w najlitościwszym Sercu Jezusa. Ojcze miłosierdzia, błagam Cię przez gorzką mękę Syna Twego i przez trzygodzinne konanie Jego na krzyżu, pozwól, aby i one wysławiały przepaść miłosierdzia Twego (Dz. 1209–1229).
KORONKA DO MIŁOSIERDZIA BOŻEGO
(do odmawiania na zwykłej cząstce różańca – 5 dziesiątków)
Na początku
Ojcze nasz, któryś jest w niebie, święć się imię Twoje, przyjdź królestwo Twoje, bądź wola Twoja jako w niebie, tak i na ziemi. Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj i odpuść nam nasze winy jako i my odpuszczamy naszym winowajcom i nie wódź nas na pokuszenie, ale nas zbaw ode złego. Amen.
Zdrowaś Maryjo, łaski pełna, Pan z Tobą. Błogosławionaś Ty między niewiastami i błogosławiony owoc żywota Twojego, Jezus. Święta Maryjo, Matko Boża, módl się za nami grzesznymi, teraz i w godzinę śmierci naszej. Amen.
Wierzę w Boga, Ojca wszechmogącego, Stworzyciela nieba i ziemi, i w Jezusa Chrystusa, Syna Jego jedynego, Pana naszego, który się począł z Ducha Świętego, narodził się z Maryi Panny, umęczon pod Ponckim Piłatem, ukrzyżowan, umarł i pogrzebion. Zstąpił do piekieł, trzeciego dnia zmartwychwstał. Wstąpił na niebiosa, siedzi po prawicy Boga Ojca wszechmogącego. Stamtąd przyjdzie sądzić żywych i umarłych. Wierzę w Ducha Świętego, święty Kościół powszechny, świętych obcowanie, grzechów odpuszczenie, ciała zmartwychwstanie, żywot wieczny. Amen.
Na dużych paciorkach (1 raz)
Ojcze Przedwieczny, ofiaruję Ci Ciało i Krew, Duszę i Bóstwo najmilszego Syna Twojego, a Pana naszego Jezusa Chrystusa, na przebłaganie za grzechy nasze i całego świata.
Na małych paciorkach (10 razy)
Dla Jego bolesnej męki, miej miłosierdzie dla nas i całego świata.
Na zakończenie (3 razy)
Święty Boże, Święty Mocny, Święty Nieśmiertelny, zmiłuj się nad nami i nad całym światem.