Krucyfiks



nmpmpm_krzyzKrucyfiks z kościoła na Tarchominie pochodzi z pierwszego, drewnianego wówczas kościoła przy ul. Myśliborskiej 100. Umieszczony był nad mensą ołtarzową oraz tryptykiem NMP Matki Pięknej Miłości w prezbiterium. Data jego powstania jest zagadkowa, ponieważ kronika parafialna wspomina go już w 1986 roku. Znajduje się tu wpis, iż w trakcie Pasterki (24 grudnia 1986 roku) sam Ksiądz Kardynał Prymas Józef Glemp odprawił Mszę Świętą i poświęcił Krzyż ołtarzowy. Przeczy temu sygnatura odnaleziona w trakcie ostatnich prac konserwatorskich. Na plecach Chrystusa autor wyrył napis: „ X(?)Chajec 1988”.

Krzyż nawiązuje do średniowiecznych krzyży ikonowych popularnych w XIII i XIV wieku na ziemiach włoskich. Inspiracją zapewne były ikony autorstwa włoskiego artysty Cimabue, właść. Cennim di Pepe (ok. 1240 – 1303)[1], które są często powielane i kopiowane przez artystów i ikonopisarzy. Najbardziej zbliżone w swym wyglądzie do krucyfiksu z parafii tarchomińskiej są dwie ikony: pierwsza z nich znajduje się w kościele San Domenico w Arezzo, z wizerunkiem Pantokratora na zwieńczeniu a druga eksponowana obecnie w muzeum przy kościele Franciszkanów Santa Croce we Florencji. Obydwie przedstawiają Chrystusa umęczonego na krzyżu, którego ramiona zakończone są wizerunkami Maryi i Jana Apostoła.

Krzyż z parafii na Tarchominie wykonany jest z drewna, sklejki oraz płyty meblowej z metalową aureolą nad głową Chrystusa. Boczne tła krucyfiksu są podrzeźbiane w motywy roślinne. Widoczne są tu pnące się liście winogron, symbolizujące zapewne ofiarę i mękę Chrystusa oraz wino przeistoczone w Eucharystii w krew Zbawcy. Ramiona zakończone są obrazami z wizerunkiem Maryi po lewej stronie i św. Jana Apostoła po prawej. Święci opierają głowy na swoich dłoniach, ze smutkiem spoglądając na Chrystusa. Maryja pogrążona w żalu, została namalowana w niebieskiej szacie, z czerwoną chustą, którą przyciska do twarzy. Św. Jan Apostoł, ukazany jako młodzieniec w zielonej szacie i czerwonym płaszczu również przedstawiony jest w głębokim smutku. Sam krzyż, pomalowany na czarno, zakończony jest u dołu prostokątnym rozszerzeniem a u góry czerwoną tabliczką z napisem: HIC · NAZARENUS · REX · IUDEORUM.

Na średniowiecznych ikonach postać Chrystusa była malowana. Cimabue ukazywał Zbawiciela bardzo ekspresyjnie, ciało skręcone w bólach z cierpieniem na twarzy. Podobnie przedstawiono figurę Chrystusa z krucyfiksu tarchomińskiego, z tą różnicą, iż jest to postać pełnoplastyczna, wykonana w drewnie lipowym. Wizerunek umęczonego Chrystusa w dużej koronie cierniowej i aureolą w kształcie słońca jest prawdopodobnie wzorowana na późnogotyckich rzeźbach. Z tą różnicą, iż figura Chrystusa tarchomińskiego ujęta jest w stylistyce mocno uproszczonej. Rzeźbę tą cechuje zwartość oraz surowość a także charakterystyczny, dosyć toporny sposób ciosania drewna. Chrystus ma wygięte chude ramiona, silnie wyłamujące się stawy barkowe oraz głęboko wyrzeźbione żebra, widoczne na wypukłej klatce piersiowej. Z boku wypływa krew. Nogi i dłonie przybite są długimi, prostymi „gwoździami”, nadającymi całości dodatkowy ekspresyjny wyraz. Na głowie umieszczoną ma koronę cierniową, symbol męki pańskiej, wykonaną z naturalnych gałązek przysłaniających oczy. Za głową widoczna jest aureola wycięta z blachy miedzianej, pozłacanej w kształcie słońca z promieniami. Polichromia rzeźby wykonana została farbami wodnymi o bardzo stonowanej kolorystyce i prostym modelunku. Cienie wykonano tzw. suchym pędzlem. Karnacja ma odcień sino różowożółty, na twarzy dosyć schematycznie zaznaczono rysy: oczy, usta i brwi, włosy pomalowano na brązowo.

Chrystusa ukazano w momencie agonii, z oczami na wpół otwartymi. Pomimo ogromnego cierpienia i bólu, spogląda na modlącego się. Równoczesne ukazanie agonii i silnej relacji z modlącym podkreślają zbawczy wymiar śmierci Chrystusa, moment zbawienia i zwycięstwa nad złem. Chrystus triumfuje choć jednocześnie cierpi. Sam Krzyż symbolizuje to cierpienie i śmierć Jezusa a jednocześnie jego zwycięstwo. Krzyż to znak zgody na Wolę Bożą. Przypomina, że śmierć i cierpienie nie są ostatecznym wymiarem ludzkiego życia, gdyż drugą stroną jest chwała zmartwychwstania, tryumfu nad złem  a także nowym życiem.

W szerszym znaczeniu Krzyż to symbol łączności Boga z człowiekiem – belka pozioma to linia człowieka, pionowa – linia Boga.

Opracowała Marta Gościcka

 

[1] Wielcy mistrzowie sztuki włoskiej, pod. red. Ewy Cander, Warszawa 2002,  s.16

Komentarze są zamknięte.