Nieustająca Nowenna do Miłosierdzia Bożego.



Zachęcamy każdego  do wspólnej modlitwy.

Na stałe obejmujemy intencją:  Kościół, naszą Parafię, Kapłanów, grzeszników ciężkich, dusze w czyśćcu cierpiące, konających i młodzież, za którą nikt się nie modli. Zawsze oddajemy Panu Jezusowi Miłosiernemu intencje każdej osoby modlącej się z nami.

21 maja  2020 r. odmawiamy Dzień 1 Nowenny, a następnie przez kolejne 8 dni  kontynuujemy modlitwę (wszystkie dni Dzień 1 Nowenny).

[…] Pan Jezus często używa określenia „morze miłosierdzia Mojego”. Odsłoniłem ci całe morze miłosierdzia, powiedział po to, by św. Faustyna widząc swoją wielką nędzę, tym bardziej zdobywała się na wielką ufność (Dz. 718). Nadto pokora św. Faustyny, jej uniżenie i ufność ściągają na nią i – co jest bardzo ważne – na inne dusze (!) całe morze miłosierdzia Mojego (Dz. 178), a modlitwa duszy pokornej rozbraja zagniewanie Ojca… i ściąga błogosławieństw morze (Dz. 320). W „Konferencji o miłosierdziu” Jezus mówi, że Jego Serce jest miłosierdziem samym i z tego morza miłosierdzia rozlewają się łaski na świat cały. Z tej bezdennej głębiny wszyscy otrzymujemy łaskę po łasce. Jezus podkreśla, że wszelka łaska tryska z tego źródła – zbawcza i uświęcająca (Dz. 1777). W innym miejscu stwierdza, że wylewa morze łask na dusze (Dz. 699) i dlatego zachęca, aby wszystkie zbliżyły się do tego morza miłosierdzia z wielką ufnością (Dz. 1520).[…..]

Pouczając św. Faustynę o „Nowennie do miłosierdzia Bożego” Jezus daje jej pilne zadanie do wykonania. Mówi bowiem: W każdym dniu przyprowadzisz… grupę dusz i zanurzysz je w tym morzu miłosierdzia Mojego (Dz. 1209), a następnie wskazuje konkretną grupę dusz kolejnego dnia nowenny: sprowadź Mi ludzkość… i zanurzaj ją w morzu miłosierdzia Mojego (Dz. 1210), [….]

Św. Faustyna ma nie tylko sprowadzić, ale i zanurzyć. Zanurzenie w morzu wskazuje na pogrążenie się w głębię, na całkowite ogarnięcie bezmiarem wód, na wchłonięcie przez morską otchłań, a w konsekwencji na śmiertelną zagładę, na zupełne unicestwienie. Jezus mówi o tych, którzy mieliby dopuścić się zgorszenia, że byłoby lepiej kamień młyński zawiesić u szyi i utopić w głębi morza (Mt 18, 6).

W podobny sposób mamy postąpić z naszymi grzechami, słabościami. Całą naszą nędzę mamy zanurzyć w morzu miłosierdzia. To czyniła św. Faustyna przyznając: nicość moja tonie w morzu miłosierdzia Twego (Dz. 505), dusza moja zanurzyła się w całym morzu miłosierdzia Bożego (Dz. 694). Przy tym nic na tym zanurzeniu nie traciła. Wręcz przeciwnie, doznawała siły i mocy wielkiej: im nędzniejsza dusza moja, to czuję, że morze miłosierdzia pochłania mnie i daje siłę i moc wielką (Dz. 225). Pan dał jej poznać całe morze i przepaść niezgłębionego miłosierdzia swego (Dz. 1073). W męce Jezusa widziała całe morze miłosierdzia (Dz. 948). A choć Jezus skonał, to otworzyło się morze miłosierdzia dla świata, dlatego powtarzała: Jezu, ufam Tobie, ufam w morze miłosierdzia Twego (Dz. 247), ufam wbrew wszelkiej nadziei w morze miłosierdzia twego (Dz. 309). Modliła się też, by Jezus zamknął wszystkich w morzu niepojętego miłosierdzia swego (Dz. 845), by morze miłosierdzia ogarnęło biednych grzeszników (Dz. 927).

Jezus objawia miłosierdzie, ale św. Faustynie – i nam również – wyznacza szczególną misję: przyprowadzać wskazane przez Niego dusze z różnych grup i zanurzać je w morzu Jego miłosierdzia. Nie jest to misja krótkotrwała, odnosząca się tylko do dziewięciu dni. Grzesznicy istnieją przez cały rok, aż do skończenia świata i nieustannie potrzebują miłosierdzia. Św. Faustyna dobrze to rozumie pisząc: O Boże mój, jestem świadoma posłannictwa swego w Kościele św. Ustawicznym wysiłkiem moim jest wypraszać miłosierdzie dla świata (Dz. 482). Ono będzie nieustanne, tu na ziemi, i w wieczności. Jest o tym głęboko przekonana: Czuję dobrze, że nie kończy się posłannictwo moje ze śmiercią, ale się zacznie (Dz. 281). Widząc jak jej zdrowie niknie i ucieka, jeszcze mocniej podkreśla, że z chwilą śmierci rozpocznie się posłannictwo moje (Dz. 1729). Taka jest nauka Kościoła: Ponieważ mieszkańcy nieba, będąc głębiej zjednoczeni z Chrystusem… nieustannie wstawiają się za nas u Ojca, ofiarując Mu zasługi, które przez jedynego Pośrednika między Bogiem i ludźmi, Jezusa Chrystusa, zdobyli na ziemi… Ich przeto troska braterska wspomaga wydatnie słabość naszą (KKK, 956).

Jezus pragnie nam powiedzieć przez obraz morza miłosierdzia, że wszyscy czasem rozpamiętujemy nasze grzechy i upadki. Zadręczamy się, tracimy spokój, poczuwamy się do winy, choć już poprosiliśmy i otrzymaliśmy przebaczenie. Tak trudno dociera do nas prawda, że skoro Bóg nam przebaczył, to nasze grzechy zostały usunięte, unicestwione. Zniknęły w oceanie Bożego miłosierdzia. Z taką samą miłością i zatroskaniem, jak wobec uczniów na brzegu Morza Tyberiadzkiego (J 21, 1-12), Jezus zwraca się do nas: Niechaj się nie lęka do mnie zbliżyć dusza słaba, grzeszna, a choćby miała więcej grzechów niż piasku na ziemi, utonie wszystko w otchłani miłosierdzia Mojego (Dz. 1059). Nie musimy się dłużej nimi przejmować tylko wielbić niepojęte miłosierdzie Boże.

Dzień pierwszy Nowenny do Miłosierdzia – z Dzienniczkiem

Dziś sprowadź Mi ludzkość całą, a szczególnie wszystkich grzeszników, i zanurzaj ich w morzu miłosierdzia Mojego, a tym pocieszysz Mnie w gorzkim smutku, w jakim pogrąża Mnie utrata dusz.

Jezu najmiłosierniejszy, którego właściwością jest litować się nad nami i przebaczać nam, nie patrz na grzechy nasze, ale na ufność, jaką mamy w nieskończoną dobroć Twoją, i przyjmij nas wszystkich do mieszkania najlitościwszego Serca swego, i nie wypuszczaj nas z niego na wieki. Błagamy Cię przez miłość Twoją, która Cię łączy z Ojcem i Duchem Świętym.

Ojcze Przedwieczny, spójrz okiem miłosierdzia na ludzkość całą, a szczególnie na biednych grzeszników. Ludzkość ta jest zamknięta w najlitościwszym Sercu Jezusa i dla Jego bolesnej męki okaż nam miłosierdzie swoje, abyśmy wszechmoc miłosierdzia Twego wysławiali na wieki wieków. Amen.

KORONKA  DO  MIŁOSIERDZIA  BOŻEGO

  (do odmawiania na zwykłej cząstce różańca – 5 dziesiątków)

Na początku
Ojcze nasz, któryś jest w niebie, święć się imię Twoje, przyjdź królestwo Twoje, bądź wola Twoja jako w niebie, tak i na ziemi. Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj i odpuść nam nasze winy jako i my odpuszczamy naszym winowajcom i nie wódź nas na pokuszenie, ale nas zbaw ode złego. Amen.

Zdrowaś Maryjo, łaski pełna, Pan z Tobą. Błogosławionaś Ty między niewiastami i błogosławiony owoc żywota Twojego, Jezus. Święta Maryjo, Matko Boża, módl się za nami grzesznymi, teraz i w godzinę śmierci naszej. Amen.

Wierzę w Boga, Ojca wszechmogącego, Stworzyciela nieba i ziemi, i w Jezusa Chrystusa, Syna Jego jedynego, Pana naszego, który się począł z Ducha Świętego, narodził się z Maryi Panny, umęczon pod Ponckim Piłatem, ukrzyżowan, umarł i pogrzebion. Zstąpił do piekieł, trzeciego dnia zmartwychwstał. Wstąpił na niebiosa, siedzi po prawicy Boga Ojca wszechmogącego. Stamtąd przyjdzie sądzić żywych i umarłych. Wierzę w Ducha Świętego, święty Kościół powszechny, świętych obcowanie, grzechów odpuszczenie, ciała zmartwychwstanie, żywot wieczny. Amen.

Na dużych paciorkach (1 raz)
Ojcze Przedwieczny, ofiaruję Ci Ciało i Krew, Duszę i Bóstwo najmilszego Syna Twojego, a Pana naszego Jezusa Chrystusa, na przebłaganie za grzechy nasze i całego świata.

Na małych paciorkach (10 razy)
Dla Jego bolesnej męki, miej miłosierdzie dla nas i całego świata.

Na zakończenie (3 razy)
Święty Boże, Święty Mocny, Święty Nieśmiertelny, zmiłuj się nad nami i nad całym światem.

 

Komentarze są zamknięte.